Czy nie wydaje się, że coś strukturalnie zmieniło się w kryptowalutach? Kiedyś detaliczni inwestorzy mieli mniej więcej jedną strategię: kupować tokeny. Krypto = tokeny. Teraz ci sami detaliczni inwestorzy mogą po prostu handlować ropą, gazem ziemnym, srebrem, złotem, koreańskimi akcjami, Nvidią… cokolwiek — często na tych samych platformach. A jeśli szansa na zarobienie pieniędzy (co jest powodem, dla którego wszyscy cokolwiek kupują) jest wyższa w tych aktywach niż w losowych tokenach… to po co w ogóle kupować tokeny? 👀