Niepopularna opinia: Jeśli pieniądze nigdy nie były celem, to co tak naprawdę miała zmienić technologia blockchain? Po krachu na rynku 10 października wszystko stało się czerwone. Ludzie stracili pieniądze, popadli w depresję, a niektórzy nawet zdecydowali się zakończyć swoje życie. Rynek nauczył mnie brutalnej lekcji: gdy bańka pęka, to co pozostaje, to nie wykresy, to ludzie z ich wiarą, bólem i najszczerszym pytaniem ze wszystkich: „Po co tak naprawdę stworzono blockchain, poza zarabianiem pieniędzy?” Słyszałem to pytanie setki razy. Ale po każdej fali wzrostów i spadków, uderza to inaczej - głębiej, ciszej i bardziej realnie. I za każdym razem wracam do tej samej refleksji: Zdejmij hałas cenowy, a pozostają tylko dwie rzeczy: DeFi i SocialFi. DeFi to najczytelniejszy dowód na to, że blockchain naprawdę działa. Setki miliardów dolarów przepływają każdego dnia - bez banków, bez granic, bez papierkowej roboty. Ale z biegiem czasu zrozumiałem, że DeFi wciąż służy bardzo małej grupie - tym, którzy mają kapitał, wiedzę i wysoką tolerancję ryzyka. Działa doskonale jako „zdecentralizowany bank inwestycyjny”, ale nigdy nie stał się „bankiem dla mas”. DeFi udowodniło, że blockchain może przetwarzać pieniądze, ale nie, że może rozumieć ludzi. SocialFi: Blockchain uczący się obsługi zaufania Cenne zasoby XXI wieku to nie złoto ani USD - to uwaga, reputacja i czas. Po raz pierwszy blockchain pozwala nam definiować, posiadać i handlować tymi niematerialnymi wartościami. Dla mnie SocialFi to naturalny następny krok....