Kilka lat temu młodszy współpracownik zamówił coś przez DoorDash, kiedy się z tego zaśmiałem, zapytał: "Czym to się różni od zamawiania chińskiego jedzenia?" ale nie dałem się na to nabrać, powiedziałem mu: "Po prostu jest" i nie rozwijałem tematu. Miałem rację.