im starszy się staję, tym bardziej wierzę w feng shui i nawet w wydarzenia astrologiczne, takie jak retrogradacja Merkurego czysto dlatego, że zebrałem tak wiele anegdotycznych danych z własnego życia, które *przypadkowo pokrywają się* z tymi wydarzeniami, że jestem zmuszony uwierzyć, że istnieje coś zewnętrznego