kol round, w które się zaangażowałem, było wiele pułapek. Były hard rugi, były soft rugi. W chińskim obszarze jest wiele agencji, z którymi współpracowałem, a dwie z nich uważam za najlepsze. Jedna to @dov_wo z mango labs, a druga to @HassnHh30961 z RJ labs. Zaletą mango jest to, że jest to firma zorganizowana, systematyczna i profesjonalna, kol round będzie miał wiele podpisów, a projekt nie może rugować. Dodatkowo umowa jest bardzo szczegółowa, zawiera różne klauzule chroniące słabszych kolów. Zaletą RJ jest to, że właściciel Rogers ma świetne zasoby, często oprócz współpracy w kol round może przynieść mi jakieś informacje alpha. Posiada również zdolność do selekcji projektów. Dlatego większość projektów, które robi Roger, jest całkiem niezła. Nie zajmuje się byle czym. Agencja kol to zdecydowanie biznes, w którym zarabia się mało, jest wiele problemów i ryzyko jest duże, jakby sprzedawać białe proszki, a zarabiać na kupowaniu kapusty. Już rok temu zrozumiałem istotę tego biznesu, więc przestałem prowadzić agencję. Dobre projekty można również zdobyć po niskiej cenie, a nie trzeba dźwigać takiej presji społecznej związanej z ogłaszaniem na Twitterze. Cenię sobie przyjaciół, którzy wciąż prowadzą agencję i są godni zaufania. Naprawdę dźwigają zbyt wiele.