Byliśmy piratami, teraz jesteśmy władzami portu Wiedziałem, że coś się zacięło w startup-landzie, kiedy mój kanał rozświetlił się tweetami o @im_roy_lee i @cluely. Oto młody, głodny, ambitny haker, który nie boi się przekraczać granic społecznych i technologicznych, a ostatecznie zbiera zespół i agreguje kapitał, aby to zrobić. Wszyscy tu wzdrygnęli się, jakby przekroczono jakąś kosmiczną granicę i złamano tabu. Wyrok nie był typowym, ignoranckim potępieniem, jakie zwykli rzucać na nas ludzie z zewnątrz; Był to Tech patrolujący swoje własne lenno, upierając się, że tego rodzaju dziwactwa nie powinny być przepuszczane przez bramę. Telefony dochodziły z wnętrza domu. Ta reakcja wprawiłaby w zdumienie założycieli, których kiedyś ubóstwialiśmy. Wszystkie firmy z przeszłości przesuwały granice do tego stopnia, że były postrzegane jako heretyckie. Tym, co łączyło tych heretyków, była gotowość do bycia niezrozumianym i społeczność, która, nawet jeśli była sceptyczna, wciąż kibicowała możliwości, że mogą mieć rację. Ale sukces daje przerzuty. Dwie dekady hossy i film The Social Network później, piraci są teraz właścicielami i pilnują portów. Część z tego jest nieunikniona. Instytucje gromadzą tkankę bliznowatą; pamiętają Ikara. Jeśli nadal będziemy podążać tą drogą, ryzykujemy, że zgasimy płomienie ambicji. Zmusimy prawdziwych innowatorów do zamieszkania w kącikach speakeasy, zamiast na paradnych platformach, gdzie jest ich miejsce. Rubieże zostanie zrestartowane gdzie indziej i będziemy zdziwieni, dlaczego to przegapiliśmy. Nie możemy pozwolić, aby Paradoks Tolerancji wkradł się do najjaśniejszej latarni ludzkości. Musimy uczcić tych szalonych, buntowników, wichrzycieli, ponieważ to oni ostatecznie zmieniają świat.
25,96K